Żyjąc we współczesnym świecie, coraz częściej jesteśmy zmuszeni skupić swoją uwagę tylko na sobie i swoich bliskich. Praca, kariera, rozwój osobisty pochłaniają nam bardzo wiele czasu i w ten sposób pomijamy kwestie bardzo ważne dla ludzkości, w której również się znajdujemy, ale nie bierzemy w niej czynnego udziału. Stajemy się indywidualistami, zapominając o osobach, które są wokół nas. Media kreują nam świat, który nie jest odbiciem lustrzanym tego, co dzieje się na świecie. Kategoryzowanie tematów i współczesne społeczeństwo technologiczne przenoszą się ze świata rzeczywistego do świata wirtualnego. To tam kreujemy swoją osobę, nie zawsze taką, jaką jesteśmy. Wybieramy wyłącznie cechy i myśli, które spodobają się większości, zatracając swoją osobowość. Boimy się swoich własnych myśli, które mogą zostać skrytykowane lub nie podobać się większości osób. Boimy się odrzucenia.

Papież Franciszek powiedział: „Dzisiaj Chrystus puka do drzwi waszych serc, mojego serca. Wzywa was i mnie, byśmy powstali, byli w pełni rozbudzeni i czujni, byśmy dostrzegli to, co w życiu liczy się naprawdę. Co więcej, prosi was i mnie, byśmy wyszli na drogi i bezdroża tego świata, pukając do drzwi serca innych ludzi, zachęcając ich do przyjęcia Go w swoim życiu”.

I w tym współczesnym świecie znajdują się osoby również takie, które bez względu na to, jakie są trendy, co może się komuś spodobać lub nie, idą za głosem Chrystusa, pukając do drzwi innych i dzieląc się swoim słowem Bożym. Bo słowo Boże, niezmienne jest od tysiącleci, szerząc miłość do bliźniego, wzajemny szacunek oraz przesłania, które nie skupiają się wyłącznie na jednostce, a na nas wszystkich. Takimi właśnie ludźmi są misjonarze, którzy swoją ciężką pracą i poświęceniem dla wiary bez względu na wszystko wyjeżdżają na drugi koniec świata, dzieląc się dobrym słowem od Jezusa Chrystusa. Misjonarzem może być każdy z Was, a może nawet nieświadomie nimi jesteście. I każdego z nas może dotknąć ręka osób, które prześladują naszą wiarę.

Z raportu Papieskiego Stowarzyszenia „Pomoc Kościołowi w Potrzebie” wynika, że aktualnie około 300 milionów chrześcijan doznaje prześladowań, a w 38 krajach są oni dyskryminowani. W ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2018 roku w samej tylko Nigerii prawie 500 chrześcijan zginęło z rąk radykalnych islamistów. Szczególnie silne prześladowania spotykają kobiety i dzieci. Kobiety chrześcijanki w pewnym sensie w podwójny sposób doświadczają prześladowań. W wielu krajach na porządku dziennym są porwania, gwałty, zmuszanie do małżeństwa. Istnieją dwa podstawowe źródła prześladowań: fundamentalizm islamski oraz nacjonalizm religijny. W Pakistanie, szczególnie na terenach wiejskich, chrześcijanie są uważani za obywateli drugiej kategorii. Bardzo często ofiarami takiej postawy są dzieci doświadczające różnych przejawów nietolerancji.

Nie bądźmy obojętni na sytuacje, które osobiście nas nie dotykają. Otwierajmy swoje serca i dzielmy się pomocą z ludźmi z całego świata. Pamiętajmy, że każda pomoc z naszej strony, wróci do nas.