Legenda głosi, że Archimedes dostał od władcy Syrakuz zadanie – miał sprawdzić, czy korona wykonana przez złotnika jest w całości ze złota, które otrzymał rzemieślnik. Władca chciał ustalić, czy złotnik go okradł, czy nie. Oczywiście Archimedes miał tego dokonać tak, aby nie zniszczyć korony, a w tamtych czasach jakość surowców sprawdzano przez zginanie. Archimedes miał nie lada kłopot. Myślał o powierzonym zadaniu non stop, nawet gdy brał kąpiel. I właśnie pewnego razu w czasie kąpieli zauważył, że poszczególne członki jego ciała są w wodzie lżejsze niż w powietrzu. Pomyślał, że istnieje określony stosunek między zmniejszeniem się ciężaru ciała zanurzonego a ciężarem wypartego przez nie płynu. Rozradowany odkryciem wybiegł nago z wanny i krzyczał: „Heureka! Heureka!”, co znaczy: „Znalazłem!”. Zanurzając w wodzie bryłę czystego złota o ciężarze korony, a potem samą koronę, wykazał, że przedmiot wyparł więcej cieczy, niż równa mu co do wagi bryła złota. Oznaczało to, że korona miała większą objętość, a więc mniejszą gęstość. Nie była zatem wykonana w całości ze złota. Tak wykazał oszustwo złotnika. 

Ale nie o oszustwie chcę pisać. Według mnie najważniejszym momentem legendy jest ten, gdy Archimedes zrozumiał pewną stałą zależność, prawo, i tak go to zachwyciło, że zapomniał o ludzkich konwenansach i nagi biegł przez miasto. Ten moment pokazuje ważną cechę każdego z nas, mianowicie to, że prawda nas zachwyca, raduje. Jeśli głębiej zrozumiemy rzeczywistość, siebie, drugiego człowieka, to daje nam to wewnętrzną satysfakcję i radość, nawet wówczas, gdy prawda jest trudna do zaakceptowania. A to dlatego, że prawda pozwala nam być wolnymi i dokonywać w pełni wolnych wyborów.

    Dzisiaj bombardowani jesteśmy różnymi informacjami. Niestety, często ich kontekst, intencja stworzenia, brak rzetelności sprawiają, że dalekie są one od prawdy, a czasami wręcz mają na celu manipulowanie nami i wprowadzanie nas w błąd, aby ograniczyć naszą wolność i narzucić nam z góry określony wybór. Trzeba nie lada roztropności, wnikliwości i rozsądku, aby nie ulegać takim informacjom i wytrwale szukać prawdy.

    Jednak jest Ktoś, kto nigdy nie ma na celu manipulowania nami, nigdy nie kieruje do nas słów, które kryją jakiś podstęp, kto zawsze jest prawdą. Pięknie to wyraża werset Psalmu 12: „Szczere jest to, co Pan mówi, jak srebro czyszczone w piecu, od wszelkich zanieczyszczeń wolne, siedmiokroć oczyszczone” (Ps 12,7). 

Gdy czujesz, że otaczają cię podstęp, kłamstwo, brak szczerości, próby manipulacji, wsłuchaj się w Boga. On zawsze jest szczery i bez podstępu, zawsze mówi prawdę, która raduje i uwalnia.