Za każdym razem gdy oglądam film historyczny i widzę, jak rycerze używają tarcz dla obrony przed ciosami przeciwników, z zafascynowaniem myślę o konstrukcji tarcz. Nie mogły one być za ciężkie, gdyż trzeba było swobodnie ich używać jedną ręka. A przy tym musiały być wykonane z solidnych materiałów, by chroniły przed potężnymi ciosami wrogów. Tarcza uratowała życie niejednemu rycerzowi na polu bitwy, osłaniając go przed stalą i zaciekłością napastnika. Dlaczego piszę na początku o tarczy? Ponieważ w Psalmie 7, w samym jego centrum, czytamy: „Bóg jest moją tarczą” (Ps 7,11). Psalm przypisuje się Dawidowi, na którego życie nastawał król Saul. Dawid, skazany na ucieczkę i życie w strachu przed ludźmi władcy, zwraca się tymi słowami do Boga. W Nim widzi swoją ochronę i ma pewność, że Ten, który widzi niesprawiedliwość, nie pozwoli, aby ona zatryumfowała, lecz dotknie swoją ręką złych i ich ukarze.

Potrzebne są również nam taka pewność, wiara i przekonanie, że Bóg jest naszą tarczą, bo jak pisze św. Paweł: „W końcu bądźcie mocni w Panu – siłą Jego potęgi. Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła. Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. Stańcie więc [do walki], przepasawszy biodra wasze prawdą i oblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość, a obuwszy nogi w gotowość [głoszenia] dobrej nowiny o pokoju. W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego. Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże – wśród wszelakiej modlitwy i błagania” (Ef 6,10-18). Militarny obraz, do jakiego odwołuje się św. Paweł, uświadamia nam, że walka, którą toczymy, jest walką o nasze życie. To nie zabawa w grę RPG, w której jesteśmy opancerzonymi rycerzami i mamy nieskończoną ilość żyć. To walka o jedno życie, które mamy, walka o to, by było ono święte, byśmy zjednoczyli się z Bogiem. W tej walce mamy olbrzymią przewagę nad każdym wrogiem – pokusą, grzechem, demonem, bo naszą tarczą jest niezwyciężony, jedyny święty, nieskończenie sprawiedliwy – Dobry Bóg.